|
Targi BioFach w Norymberdze
to jedne z największych targów na świecie prezentujących ponad 2000
wystawców, producentów żywności, kosmetyków, odzieży i drobnego sprzętu
posiadających ekologiczny atest.
Polska w tym roku otrzymała
miano „Kraju roku”.
My, przygotowywaliśmy się
do tych targów od dwóch lat. Chcieliśmy wiedzieć, kto i co przedstawia
na tych targach. Jak świat rozumie produkcję ekologiczną. Miejsce Polski
w tym świecie oraz nasze prywatne szanse na tym rynku. Ekologią
zajmujemy się dopiero od pięciu lat.
Odpowiedź znaleźliśmy.
BioFach to targi surowców,
półsurowców i wyrobów gotowych. Wyrobów gotowych było najwięcej. Wyroby
gotowe prezentowały w większości przypadków firmy produkujące zgodnie z
wymogami ekologicznymi z certyfikowanych surowców i półsurowców. Były to
firmy, a nie rolnicy.
Wniosek…: rolnicy produkują
zgodnie z zasadami ekologicznymi, a drugim ogniwem są firmy produkujące
zgodnie z zasadami ekologicznymi i to oni lub pośrednicy zajmują się
sprzedażą wyrobów ekologicznych.
Wniosek…: podział taki już
dawno się tu dokonał. Co nie znaczy że nie można zajmować się i jednym i
drugim. W rozmowach z firmami zagranicznymi zawsze zadawano nam pytanie
jaką jesteśmy firmą, a my mówiliśmy, że jesteśmy rolnikami.
Kolejny wniosek to, że
najważniejsze są atesty, zresztą, to absolutny wymóg, że wystawiać się
tu mogą tylko firmy posiadające atest. Odbyło się też wieczorne
spotkanie z przedstawicielami Naturlandu z Niemiec, którzy potwierdzili
nam, że dawniej BioFach to rolnicy, a dzisiaj to firmy. Rolnicy mają się
zająć tym co należy a przetwórstwem i sprzedażą zajmują się inni. Swoją
drogą w naszej ocenie to zdrowa, ekonomiczna zasada. Obejrzeliśmy też
dzięki osobom z Naturlandu(składamy podziękowania opiekunowi i
przewodnikowi panu Werner Vogt-Kaute) trzy gospodarstwa ekologiczne,
które wywarły na nas duże wrażenie. Szczególnie wyposażenie i
organizacja pracy, jak też ład i porządek w gospodarstwach, i ku naszemu
zaskoczeniu duża gościnność.

Na BioFach byliśmy z
przedstawicielami województwa Kujawsko-Pomorskiego, którzy godnie
reprezentowali nasz region. Nie mamy czego się wstydzić, byliśmy na
światowym poziomie. Co nie znaczy, że zrobiliśmy już wszystko. Bardzo
dobrze reprezentowała się firma Rolmięs z Łabiszyna, przetwórnia owoców
i warzyw z Białkowa, Mieczysław Babalski z przetworami zbożowymi i
makaronami, Ekopiekarnia z Torunia, jak też Stowarzyszenie „Ziarno”,
Stowarzyszenie Ekoland i inni. A my nabraliśmy przekonania, że myśl o
przetwarzaniu naszych ekologicznych surowców jest słuszna i do tego
będziemy dążyć poszerzając asortyment na światowym rynku, chyba, że i
polskim, bo ten jest dopiero na początku drogi, zupełnie tak jak my.
Mamy jeszcze jedno
spostrzeżenie. Polacy na targach BioFach pokazywali, że w ogóle „Są” a
świat po prostu zawierał kontrakty. Myślę, że będziemy wyrazicielami
wszystkich uczestników wyjazdu na BioFach składając podziękowania
wszystkim opiekunom i organizatorom tego wyjazdu. Dziękując za ich trud
życzymy wszystkiego dobrego.
Danuta i Krzysztof
Olszewscy
|